Skrzydła

Któregoś dnia przyszło mi na myśl, żebym odwiedził pewnego upadłego kaznodzieję Ewangelii. Dawniej znałem go jako jednego z najbardziej błogosławionych Bożych narzędzi. Nawet cuda i znaki działy się przez jego modlitewne pośrednictwo. Nie upadł wprost w grzech ale, jak się zdawało, stał się dla służby Bożej całkowicie bezużyteczny. Nikt nie mógł mu pomóc. Gdy przez

Przeczytaj więcej